Maleńczuk zaśpiewał utwory Wysockiego na koncercie w Wytwórni
W Piątkowy wieczór (14 października) w klubie Wytwórnia kolejny raz wystąpił Maciej Maleńczuk. Muzyk często koncertuje w naszym mieście i każdorazowo spotyka się z ogromnym zainteresowaniem swoją twórczością ze strony licznie przybywających na jego występy fanów. Wczorajszy koncert nie zawiódł z pewnością tych słuchaczy, którzy liczyli na pewną odmianę, bo trzeba przypomnieć, że dwa poprzednie koncerty Maleńczuka prezentowały materiał z projektu Psychodancing, tym razem jednak nastąpiła gruntowna odmiana. Już na wstępie muzyk z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru pozwolił sobie, wspominając o repertuarze, na kilka uwag, w tym tę, że w ten wieczór nie usłyszą klasyków jego twórczości. Mówił o tym, że będzie wiele pięknych piosenek i ogrom mądrych tekstów i z pewnością nie zawiódł łódzkiej publiczności, która jak zwykle już od pierwszych sekund poddawała się w pełni muzyce. Sam koncert jak zwykle bardzo udany. Duża doza profesjonalizmu, zarówno lidera, jak i muzyków widoczne są gołym okiem a świetna atmosfera wewnątrz zespołu przenosi się każdorazowo na publiczność nie dając pola do dywagacji na temat muzycznej jakości występu. Repertuarowo jak to zwykle w podobnych sytuacjach bywa sięgając po utwory legendy Maleńczuk zaryzykował i wygrał. Choć zapewne nie uda mu się uniknąć głosów krytyki, to wczorajsze wykonania utworów “Mikrofon“, “Swobodne Spadanie“, “Bokser“, “Gips” czy finałowe “Manekiny” spotkały się z ciepłym przyjęciem publiczności, której ten nieco inny show z charakterystycznymi dla Włodzimierza Wysockiego elementami garderoby przywdziewanymi przez muzyka większości przypadł do gustu.
Chcesz zobaczyć pozostałe zdjęcia, koniecznie kliknij w









